wszechświat
dodano: 2016-02-24
Kosmiczne meduzy

ASTRONOMIA
Kosmiczne meduzy


Okazuje się, że meduzy można znaleźć nie tylko w morzu, ale i na sferze niebieskiej. Przed paru laty astronomowie zaobserwowali galaktyki spiralne, które ciągnąc za sobą błękitne wici gazu i młodych gwiazd, przypominają właśnie te egzotyczne parzydełkowce. Dalsze obserwacje tych intrygujących galaktyk dostarczyły obecnie informacji o tym, skąd się one biorą.

W poszukiwaniu „kosmicznych meduz” astronomowie Conor McPartland i Harald Ebeling z University of Hawaii w Manoa oraz ich współpracownicy przejrzeli 63 gromady galaktyk zawierające wiele dużych galaktyk otoczonych obłokami gorącego gazu. Zespołowi było już wiadome, że „meduzy” powstają wtedy, gdy galaktyka spiralna ma pecha wpaść do gromady galaktyk i znajdujący się tam gorący gaz pociąga za sobą gaz z ramion spiralnych, w wyniku czego tworzą się strumienie, w których dochodzi do narodzin nowych gwiazd. Najjaśniejsze młode gwiazdy świecą na niebiesko, dlatego czułki „meduzy” mają tę właśnie barwę. W sumie znaleziono dziewięć nieznanych jeszcze „kosmicznych meduz”.
Ale nie wszystko było zgodne z oczekiwaniami. „Uświadomiliśmy sobie, że dzieje się tu coś dziwnego – mówi Ebeling. – Galaktyki te wcale nie poruszają się w kierunku centrum gromady. Ze względu na przyciąganie grawitacyjne gromady powinny one podążać ku jej środkowi – tak jak wskazują wlokące się za nimi czułki, a tymczasem poruszają się we wszelkich możliwych kierunkach. Podobnie zagadkowa była ich lokalizacja – otóż wszystkie co do jednej znajdowały się na obrzeżach gromad.

Obserwacje te sugerują, że do powstania „meduz” dochodzi przy zderzeniach gromad, podczas których rozpędzone galaktyki jednej gromady przedzierają się przez gorące obłoki gazowe drugiej. W konsekwencji powstałego chaosu galaktyki rozlatują się w przestrzeni we wszystkich kierunkach, co jest zgodne z najnowszymi obserwacjami. Wyniki te zostały opublikowane w styczniu w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

Aby zweryfikować tę tezę, badacze planują obecnie dokonać obserwacji gazu w gromadach, gdzie wykryto galaktyki meduzy. Gaz w gromadach jest tak gorący, że emituje promieniowanie rentgenowskie, lecz powinien mieć jeszcze wyższą temperaturę w obszarach, gdzie dochodzi do wzajemnego przenikania się gromad. Jeśli obserwacje w zakresie rentgenowskim potwierdzą ten scenariusz, okaże się, że „kosmiczne meduzy” padają ofiarą rozboju. Zrodzone w gigantycznych zderzeniach, są skazane na odebranie im przemocą całego zawartego w nich gazu i przekształcenie w galaktyki eliptyczne, nieatrakcyjne obiekty pozbawione materii gazowej, a tym samym efektownych ramion spiralnych, w których rodzą się gwiazdy.

Ken Croswell

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 03/2016 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
04/2017
10/2016 - specjalny
Kalendarium
Marzec
30
W 1853 r. w oknie wystawowym lwowskiej apteki Pod Złotą Gwiazdą zapłonęła pierwsza lampa naftowa, skonstruowana przez Ignacego Łukasiewicza.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2016-02-24
Kosmiczne meduzy

ASTRONOMIA
Kosmiczne meduzy


Okazuje się, że meduzy można znaleźć nie tylko w morzu, ale i na sferze niebieskiej. Przed paru laty astronomowie zaobserwowali galaktyki spiralne, które ciągnąc za sobą błękitne wici gazu i młodych gwiazd, przypominają właśnie te egzotyczne parzydełkowce. Dalsze obserwacje tych intrygujących galaktyk dostarczyły obecnie informacji o tym, skąd się one biorą.

W poszukiwaniu „kosmicznych meduz” astronomowie Conor McPartland i Harald Ebeling z University of Hawaii w Manoa oraz ich współpracownicy przejrzeli 63 gromady galaktyk zawierające wiele dużych galaktyk otoczonych obłokami gorącego gazu. Zespołowi było już wiadome, że „meduzy” powstają wtedy, gdy galaktyka spiralna ma pecha wpaść do gromady galaktyk i znajdujący się tam gorący gaz pociąga za sobą gaz z ramion spiralnych, w wyniku czego tworzą się strumienie, w których dochodzi do narodzin nowych gwiazd. Najjaśniejsze młode gwiazdy świecą na niebiesko, dlatego czułki „meduzy” mają tę właśnie barwę. W sumie znaleziono dziewięć nieznanych jeszcze „kosmicznych meduz”.
Ale nie wszystko było zgodne z oczekiwaniami. „Uświadomiliśmy sobie, że dzieje się tu coś dziwnego – mówi Ebeling. – Galaktyki te wcale nie poruszają się w kierunku centrum gromady. Ze względu na przyciąganie grawitacyjne gromady powinny one podążać ku jej środkowi – tak jak wskazują wlokące się za nimi czułki, a tymczasem poruszają się we wszelkich możliwych kierunkach. Podobnie zagadkowa była ich lokalizacja – otóż wszystkie co do jednej znajdowały się na obrzeżach gromad.

Obserwacje te sugerują, że do powstania „meduz” dochodzi przy zderzeniach gromad, podczas których rozpędzone galaktyki jednej gromady przedzierają się przez gorące obłoki gazowe drugiej. W konsekwencji powstałego chaosu galaktyki rozlatują się w przestrzeni we wszystkich kierunkach, co jest zgodne z najnowszymi obserwacjami. Wyniki te zostały opublikowane w styczniu w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

Aby zweryfikować tę tezę, badacze planują obecnie dokonać obserwacji gazu w gromadach, gdzie wykryto galaktyki meduzy. Gaz w gromadach jest tak gorący, że emituje promieniowanie rentgenowskie, lecz powinien mieć jeszcze wyższą temperaturę w obszarach, gdzie dochodzi do wzajemnego przenikania się gromad. Jeśli obserwacje w zakresie rentgenowskim potwierdzą ten scenariusz, okaże się, że „kosmiczne meduzy” padają ofiarą rozboju. Zrodzone w gigantycznych zderzeniach, są skazane na odebranie im przemocą całego zawartego w nich gazu i przekształcenie w galaktyki eliptyczne, nieatrakcyjne obiekty pozbawione materii gazowej, a tym samym efektownych ramion spiralnych, w których rodzą się gwiazdy.

Ken Croswell