wszechświat
Autor: Frank Postberg, Gabriel Tobie i Thorsten Dambeck | dodano: 2016-10-19
Pod morzami enceladusa

Mamy coraz więcej dowodów, że na lodowym księżycu Saturna znajdują się aktywne kominy hydrotermalne, dzięki czemu ten obiekt kosmiczny staje się jednym z głównych celów do poszukiwania życia poza Ziemią

Punkt na dnie północnego oceanu atlantyckiego, położony w połowie drogi między Bermudami a Wyspami Kanaryjskimi, raczej nie znalazłby się wysoko na liście miejsc, w których mogą istnieć tętniące życiem miasta. A jednak właśnie tam, w ciemnościach panujących prawie kilometr pod oświetloną przez Słońce powierzchnią, przyroda zbudowała podwodną
metropolię – kompleks wież wapiennych, wysokich jak drapacze chmur, będących domem dla czeredy ślimaków, krabów i małży. Wieże te powstają, gdy minerały wytrącają się z ciepłej, zasadowej wody, która wystrzeliwuje z kominów hydrotermalnych rozmieszczonych na dnie oceanu. Biolodzy, korzystający z zaopatrzonych w kamery zdalnie sterowanych podwodnych aparatów, odkryli to „Zaginione Miasto” na początku naszego wieku i od tego czasu badają je, aby stwierdzić, w jaki sposób kominy hydrotermalne mogą podtrzymywać ekosystemy rozwijające się tak daleko od ożywczych promieni Słońca. W międzyczasie planetolodzy operujący sondą kosmiczną Cassini dokonali serii rewolucyjnych odkryć i znaleźli przekonujące dowody, że kominy hydrotermalne, podobne do tych z Zaginionego Miasta, istnieją nie tylko na Ziemi, ale także w tajemniczym podziemnym oceanie na małym, lodowym księżycu Saturna – Enceladusie. Czy tam również może istnieć życie?

Oczywiście, możliwość znalezienia pozaziemskiego życia jest dla naukowców bardzo kusząca, ale byliby oni równie podekscytowani odkryciem kominów hydrotermalnych na innym globie, nawet gdyby nie przebiegały im przed oczami istoty obce. Te same dowody, które mówią o istnieniu aktywności hydrotermalnej na odległym księżycu, dostarczają krytycznych informacji o składzie i długowieczności oceanu Enceladusa. Tajemnice te mogłyby pozostać na zawsze skryte pod zamarzniętą skorupą, tak jak to może się stać z innymi pokrytymi przez oceany księżycami (takimi, jak krążąca wokół Jowisza Europa), które jednak nie wykazują silnej aktywności hydrotermalnej.

Co więcej, samo istnienie kominów hydrotermalnych na Enceladusie stanowi istotną zagadkę. Najważniejszym poza wodą czynnikiem aktywności hydrotermalnej jest, oczywiście, ciepło, trudno jednak wyjaśnić, dlaczego wnętrze tego lodowego księżyca jest gorące. Średnica Enceladusa jest z grubsza równa rozmiarowi Anglii, czyli stosunkowo niewielka jak na księżyc i zdecydowanie zbyt mała, by obiekt ten zachował pierwotne ciepło pozostałe po procesie formowania. Gdzieś głęboko musi zatem działać jakieś inne źródło ciepła. Poznanie, w jaki sposób Enceladus stworzył w swoim wnętrzu piekarnik, może zrewolucjonizować naszą wiedzę o lodowych księżycach – a także o szansach znalezienia tam życia.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 11/2016 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
23
W 2003 r. miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca widoczne w Australii, Nowej Zelandii, Antarktyce i Ameryce Południowej.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Frank Postberg, Gabriel Tobie i Thorsten Dambeck | dodano: 2016-10-19
Pod morzami enceladusa

Mamy coraz więcej dowodów, że na lodowym księżycu Saturna znajdują się aktywne kominy hydrotermalne, dzięki czemu ten obiekt kosmiczny staje się jednym z głównych celów do poszukiwania życia poza Ziemią

Punkt na dnie północnego oceanu atlantyckiego, położony w połowie drogi między Bermudami a Wyspami Kanaryjskimi, raczej nie znalazłby się wysoko na liście miejsc, w których mogą istnieć tętniące życiem miasta. A jednak właśnie tam, w ciemnościach panujących prawie kilometr pod oświetloną przez Słońce powierzchnią, przyroda zbudowała podwodną
metropolię – kompleks wież wapiennych, wysokich jak drapacze chmur, będących domem dla czeredy ślimaków, krabów i małży. Wieże te powstają, gdy minerały wytrącają się z ciepłej, zasadowej wody, która wystrzeliwuje z kominów hydrotermalnych rozmieszczonych na dnie oceanu. Biolodzy, korzystający z zaopatrzonych w kamery zdalnie sterowanych podwodnych aparatów, odkryli to „Zaginione Miasto” na początku naszego wieku i od tego czasu badają je, aby stwierdzić, w jaki sposób kominy hydrotermalne mogą podtrzymywać ekosystemy rozwijające się tak daleko od ożywczych promieni Słońca. W międzyczasie planetolodzy operujący sondą kosmiczną Cassini dokonali serii rewolucyjnych odkryć i znaleźli przekonujące dowody, że kominy hydrotermalne, podobne do tych z Zaginionego Miasta, istnieją nie tylko na Ziemi, ale także w tajemniczym podziemnym oceanie na małym, lodowym księżycu Saturna – Enceladusie. Czy tam również może istnieć życie?

Oczywiście, możliwość znalezienia pozaziemskiego życia jest dla naukowców bardzo kusząca, ale byliby oni równie podekscytowani odkryciem kominów hydrotermalnych na innym globie, nawet gdyby nie przebiegały im przed oczami istoty obce. Te same dowody, które mówią o istnieniu aktywności hydrotermalnej na odległym księżycu, dostarczają krytycznych informacji o składzie i długowieczności oceanu Enceladusa. Tajemnice te mogłyby pozostać na zawsze skryte pod zamarzniętą skorupą, tak jak to może się stać z innymi pokrytymi przez oceany księżycami (takimi, jak krążąca wokół Jowisza Europa), które jednak nie wykazują silnej aktywności hydrotermalnej.

Co więcej, samo istnienie kominów hydrotermalnych na Enceladusie stanowi istotną zagadkę. Najważniejszym poza wodą czynnikiem aktywności hydrotermalnej jest, oczywiście, ciepło, trudno jednak wyjaśnić, dlaczego wnętrze tego lodowego księżyca jest gorące. Średnica Enceladusa jest z grubsza równa rozmiarowi Anglii, czyli stosunkowo niewielka jak na księżyc i zdecydowanie zbyt mała, by obiekt ten zachował pierwotne ciepło pozostałe po procesie formowania. Gdzieś głęboko musi zatem działać jakieś inne źródło ciepła. Poznanie, w jaki sposób Enceladus stworzył w swoim wnętrzu piekarnik, może zrewolucjonizować naszą wiedzę o lodowych księżycach – a także o szansach znalezienia tam życia.