człowiek
Autor: Mila Kivipelto i Krister Håkansson | dodano: 2017-04-27
Rzadki sukces w walce z chorobą Alzheimera

Obecnie więcej osób niż kiedykolwiek dożywa sędziwego wieku. Oczekiwany czas życia wzrósł z 45 lat na początku XIX wieku do ponad 80 w większości krajów europejskich, a także m.in. w Japonii, Kanadzie i Australii. Jeśli ten trend się utrzyma, gros dzieci, które dziś urodziły się w tych krajach, będzie żyło ponad 100 lat.

Ta wzrastająca długowieczność wiąże się z pewnymi niekorzystnymi konsekwencjami. Wprawdzie żyjemy dłużej niż wcześniejsze pokolenia, jednak często zyskujemy tylko czas, a nie lepsze zdrowie w ciągu tych dodatkowych lat. Badania prowadzone w różnych częściach świata wskazują, że po ukończeniu 60 roku życia większość osób cierpi na co najmniej jedną chorobę przewlekłą, taką jak choroby serca lub cukrzyca. Ostatnie badanie populacyjne przeprowadzone w Szwecji wykazało, że w wieku 80 lat tylko jedna na 10 osób nie była dotknięta chorobą przewlekłą. Większość badanych powyżej 80 roku życia cierpiała na dwa lub więcej przewlekłych schorzeń.

Współczesna medycyna coraz lepiej radzi sobie z leczeniem i kontrolowaniem wielu z tych problemów zdrowotnych, ale kilka częstych chorób związanych z wiekiem opiera się próbom prewencji i terapii. Dotyczy to w szczególności choroby Alzheimera – głównej przyczyny demencji. W Stanach Zjednoczonych około 32% osób powyżej 85 roku życia ma rozpoznaną chorobę Alzheimera, często w połączeniu z innymi typami demencji, na przykład tą spowodowaną przez choroby naczyniowe. Na całym świecie szacowana liczba osób dotkniętych jakąś formą demencji to około 50 mln. Do roku 2050, jeśli nie uda się odsunąć rozwoju tego zaburzenia żadnymi nowymi lekami, którąś z postaci tej choroby może być dotkniętych ponad 130 mln osób. Około 60–70% tych pacjentów ma demencję związaną z chorobą Alzheimera, a u około 20–25% zostanie rozpoznana postać naczyniowa tego schorzenia.

Mimo ponad 100 trwających badań klinicznych żaden lek ani metoda terapii nie były dotąd w stanie powstrzymać choroby Alz­heimera. W ciągu ostatnich 30 lat przebadano ponad 200 eksperymentalnych leków, które miały ją leczyć, badania zakończyły się jednak niepowodzeniem. Nie wszystko jednak wygląda tak źle. Nowe wyniki z najwyższej klasy badania klinicznego, w które jesteśmy zaangażowani, wskazują na możliwość zapobiegania lub odroczenia zaburzeń funkcji poznawczych nawet bez nowych leków, a tylko przez promowanie zmian zachowania i kontrolowanie naczyniowych czynników ryzyka.

Projekt, który zrealizowaliśmy, był zainspirowany badaniem epidemiologicznym, mającym na celu poszukiwanie sposobów na zmniejszenie ryzyka choroby Alzheimera. Takie projekty, nazywane badaniami asocjacyjnymi, oceniają zmienne dotyczące zdrowia, takie jak depresja czy nadciśnienie, albo zachowania – na przykład dietę i ćwiczenia. Następnie, zwykle po wielu latach, ocenia się, czy u badanych rozwija się określone zaburzenie. Silna korelacja pomiędzy zmienną i ocenianą chorobą sugeruje, że niektóre aspekty w naszej zdrowotnej historii mogą zasłużyć na miano czynnika ryzyka. Ponadto, jeśli jedna z ocenianych zmiennych koreluje z niskim ryzykiem zachorowania, odkrycie to można uznać za wskazówkę działania ochronnego.

 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 05/2017 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
05/2017
10/2016 - specjalny
Kalendarium
Maj
23
W 1856 r. brytyjski astronom Norman Robert Pogson odkrył planetoidę Isis.
Warto przeczytać
Czy znasz powiedzenie że matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci? To nieprawda! Pasjonującą, efektowną i praktyczną matematykę poznaje się dopiero w laboratorium.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Mila Kivipelto i Krister Håkansson | dodano: 2017-04-27
Rzadki sukces w walce z chorobą Alzheimera

Obecnie więcej osób niż kiedykolwiek dożywa sędziwego wieku. Oczekiwany czas życia wzrósł z 45 lat na początku XIX wieku do ponad 80 w większości krajów europejskich, a także m.in. w Japonii, Kanadzie i Australii. Jeśli ten trend się utrzyma, gros dzieci, które dziś urodziły się w tych krajach, będzie żyło ponad 100 lat.

Ta wzrastająca długowieczność wiąże się z pewnymi niekorzystnymi konsekwencjami. Wprawdzie żyjemy dłużej niż wcześniejsze pokolenia, jednak często zyskujemy tylko czas, a nie lepsze zdrowie w ciągu tych dodatkowych lat. Badania prowadzone w różnych częściach świata wskazują, że po ukończeniu 60 roku życia większość osób cierpi na co najmniej jedną chorobę przewlekłą, taką jak choroby serca lub cukrzyca. Ostatnie badanie populacyjne przeprowadzone w Szwecji wykazało, że w wieku 80 lat tylko jedna na 10 osób nie była dotknięta chorobą przewlekłą. Większość badanych powyżej 80 roku życia cierpiała na dwa lub więcej przewlekłych schorzeń.

Współczesna medycyna coraz lepiej radzi sobie z leczeniem i kontrolowaniem wielu z tych problemów zdrowotnych, ale kilka częstych chorób związanych z wiekiem opiera się próbom prewencji i terapii. Dotyczy to w szczególności choroby Alzheimera – głównej przyczyny demencji. W Stanach Zjednoczonych około 32% osób powyżej 85 roku życia ma rozpoznaną chorobę Alzheimera, często w połączeniu z innymi typami demencji, na przykład tą spowodowaną przez choroby naczyniowe. Na całym świecie szacowana liczba osób dotkniętych jakąś formą demencji to około 50 mln. Do roku 2050, jeśli nie uda się odsunąć rozwoju tego zaburzenia żadnymi nowymi lekami, którąś z postaci tej choroby może być dotkniętych ponad 130 mln osób. Około 60–70% tych pacjentów ma demencję związaną z chorobą Alzheimera, a u około 20–25% zostanie rozpoznana postać naczyniowa tego schorzenia.

Mimo ponad 100 trwających badań klinicznych żaden lek ani metoda terapii nie były dotąd w stanie powstrzymać choroby Alz­heimera. W ciągu ostatnich 30 lat przebadano ponad 200 eksperymentalnych leków, które miały ją leczyć, badania zakończyły się jednak niepowodzeniem. Nie wszystko jednak wygląda tak źle. Nowe wyniki z najwyższej klasy badania klinicznego, w które jesteśmy zaangażowani, wskazują na możliwość zapobiegania lub odroczenia zaburzeń funkcji poznawczych nawet bez nowych leków, a tylko przez promowanie zmian zachowania i kontrolowanie naczyniowych czynników ryzyka.

Projekt, który zrealizowaliśmy, był zainspirowany badaniem epidemiologicznym, mającym na celu poszukiwanie sposobów na zmniejszenie ryzyka choroby Alzheimera. Takie projekty, nazywane badaniami asocjacyjnymi, oceniają zmienne dotyczące zdrowia, takie jak depresja czy nadciśnienie, albo zachowania – na przykład dietę i ćwiczenia. Następnie, zwykle po wielu latach, ocenia się, czy u badanych rozwija się określone zaburzenie. Silna korelacja pomiędzy zmienną i ocenianą chorobą sugeruje, że niektóre aspekty w naszej zdrowotnej historii mogą zasłużyć na miano czynnika ryzyka. Ponadto, jeśli jedna z ocenianych zmiennych koreluje z niskim ryzykiem zachorowania, odkrycie to można uznać za wskazówkę działania ochronnego.