ziemia
Autor: Ariadna Ciążela | dodano: 2017-06-20
Uśmiech psa?

Nieraz w żartach zastanawiamy się, co pies powiedziałby nam, gdyby umiał mówić. Psy niestety mówić nie potrafią, ale żyją z nami od wieków, więc całkiem sprawnie się z nimi porozumiewamy. Psy mają podobne mięśnie mimiczne, jak człowiek, odpowiadające za ekspresję odczuwanych przez nie emocji, i, jak wykazały badania, ludzie w pewnym stopniu potrafią te emocje odczytać. Okazuje się również, że słuchając nagranego szczekania, nie mamy problemu z rozpoznaniem stanu emocjonalnego zwierzęcia. Psy także wykazują zdolności w zakresie odczytywania emocji ludzi.

Niewiele wiadomo jednak o tym, jak cechy człowieka wpływają na jego zdolność oceny emocji zwierzęcia. Badanie zgłębiające to zagadnienie przeprowadził zespół naukowców z University of Helsinki i University of Aalto w Finlandii. W badaniu wzięły udział 34 osoby. Posiadanie czworonoga nie było kryterium doboru uczestników, jednak wielu z badanych miało psa lub też hobby związane z psami, np. polowanie. Osobom badanym prezentowano zdjęcia ludzkich twarzy oraz psich pysków o wyrazie groźnym, pogodnym lub neutralnym. Zadaniem była ocena stanu emocjonalnego człowieka lub zwierzęcia. W kolejnym etapie badania uczestnicy zostali, za pomocą kwestionariuszy, zbadani pod kątem cech osobowości oraz empatii. Pytano ich również o doświadczenia w kontaktach z psami. Osoby o wysokim poziomie empatii okazały się reagować silniej nie tylko na twarze ludzi, ale również pyski psów, a ponadto szybciej dokonywały oceny. Inne cechy osobowości uczestników okazały się nie mieć większego znaczenia. Wyniki badania opublikowano 23 stycznia na łamach PLOS ONE.

Jak mówi kierownik zespołu badawczego, dr Miiamaaria Kujala, empatia wpływała na ocenę wyrazu pyska psa w większym stopniu niż ewentualne wcześniejsze doświadczenia z psami prawdopodobnie dlatego, że twarz jest biologicznie ważnym bodźcem dla ludzi. Jak wykazały wcześniejsze badania, doświadczenie w kontakcie z psami nabiera znaczenia w przypadku interpretacji języka całego ciała zwierzęcia. Jednakże, jak podkreśla badaczka, o ile w przypadku oceniania ludzi empatia wiąże się z szybszą i jednocześnie prawidłową oceną emocji drugiego człowieka, o tyle wrażliwość na ekspresję mimiczną psa nie musi oznaczać umiejętności właściwej oceny stanu emocjonalnego zwierzęcia. Ludzie przeceniają znaczenie swojego wrażenia i nadinterpretują dostrzegane sygnały.

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 07/2017 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
07/2017
10/2016 - specjalny
Kalendarium
Lipiec
23
W 1983 r. Jerzy Kukuczka i Wojciech Kurtyka jako pierwsi Polacy zdobyli ośmiotysięcznik Gaszerbrum I w paśmie Karakorum.
Warto przeczytać
Czy znasz powiedzenie że matematykowi do pracy wystarczy kartka, ołówek i kosz na śmieci? To nieprawda! Pasjonującą, efektowną i praktyczną matematykę poznaje się dopiero w laboratorium.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Ariadna Ciążela | dodano: 2017-06-20
Uśmiech psa?

Nieraz w żartach zastanawiamy się, co pies powiedziałby nam, gdyby umiał mówić. Psy niestety mówić nie potrafią, ale żyją z nami od wieków, więc całkiem sprawnie się z nimi porozumiewamy. Psy mają podobne mięśnie mimiczne, jak człowiek, odpowiadające za ekspresję odczuwanych przez nie emocji, i, jak wykazały badania, ludzie w pewnym stopniu potrafią te emocje odczytać. Okazuje się również, że słuchając nagranego szczekania, nie mamy problemu z rozpoznaniem stanu emocjonalnego zwierzęcia. Psy także wykazują zdolności w zakresie odczytywania emocji ludzi.

Niewiele wiadomo jednak o tym, jak cechy człowieka wpływają na jego zdolność oceny emocji zwierzęcia. Badanie zgłębiające to zagadnienie przeprowadził zespół naukowców z University of Helsinki i University of Aalto w Finlandii. W badaniu wzięły udział 34 osoby. Posiadanie czworonoga nie było kryterium doboru uczestników, jednak wielu z badanych miało psa lub też hobby związane z psami, np. polowanie. Osobom badanym prezentowano zdjęcia ludzkich twarzy oraz psich pysków o wyrazie groźnym, pogodnym lub neutralnym. Zadaniem była ocena stanu emocjonalnego człowieka lub zwierzęcia. W kolejnym etapie badania uczestnicy zostali, za pomocą kwestionariuszy, zbadani pod kątem cech osobowości oraz empatii. Pytano ich również o doświadczenia w kontaktach z psami. Osoby o wysokim poziomie empatii okazały się reagować silniej nie tylko na twarze ludzi, ale również pyski psów, a ponadto szybciej dokonywały oceny. Inne cechy osobowości uczestników okazały się nie mieć większego znaczenia. Wyniki badania opublikowano 23 stycznia na łamach PLOS ONE.

Jak mówi kierownik zespołu badawczego, dr Miiamaaria Kujala, empatia wpływała na ocenę wyrazu pyska psa w większym stopniu niż ewentualne wcześniejsze doświadczenia z psami prawdopodobnie dlatego, że twarz jest biologicznie ważnym bodźcem dla ludzi. Jak wykazały wcześniejsze badania, doświadczenie w kontakcie z psami nabiera znaczenia w przypadku interpretacji języka całego ciała zwierzęcia. Jednakże, jak podkreśla badaczka, o ile w przypadku oceniania ludzi empatia wiąże się z szybszą i jednocześnie prawidłową oceną emocji drugiego człowieka, o tyle wrażliwość na ekspresję mimiczną psa nie musi oznaczać umiejętności właściwej oceny stanu emocjonalnego zwierzęcia. Ludzie przeceniają znaczenie swojego wrażenia i nadinterpretują dostrzegane sygnały.