ziemia
Autor: Jason G. Goldman | dodano: 2017-10-30
Zastraszone koty

Człowiek zabija ponad dziewięciokrotnie więcej dużych drapieżników – zalicza się do nich wilki, niedźwiedzie, lwy, tygrysy i pumy – niż ich umiera (lub ginie) naturalnie na wolności. Nawet jeśli nie stają się naszą ofiarą w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, to, zgodnie z wynikami najnowszych badań, największe żyjące na świecie drapieżniki reagują na obecności ludzi tak, jak ofiara reaguje na obecność drapieżnika. Biolodzy z Santa Cruz Puma Project, projektu badawczego prowadzonego obecnie na środkowym wybrzeżu Kalifornii, podają, że nawet potężne pumy, nazywane też lwami skalnymi, okazują strach, gdy w ich pobliżu pojawią się ludzie.

W niedawnych badaniach naukowcy obserwowali zachowanie 17 pum wyposażonych w obroże z nadajnikami GPS w miejscach, gdzie wcześniej zwierzęta te upolowały jelenie. Kiedy pomiędzy posiłkami koty opuszczały miejsce żerowania, ekolog Justine A. Smith, obecnie pracująca w University of California w Berkeley, i jej zespół montowali kamery uruchamiające się w odpowiedzi na ruch w sąsiedztwie upolowanych zwierząt. Gdy drapieżnik powracał, kamera aktywowała umiejscowiony w pobliżu głośnik, który emitował nagranie kumkania żab lub ludzkiej rozmowy.

Gdy tylko pumy usłyszały rozmowę ludzi, niemal zawsze natychmiast uciekały, a wiele z nich nigdy więcej nie wracało, by znów się pożywić, lub wracało dopiero po bardzo długim czasie. Bardzo rzadko natomiast przestawały jeść lub uciekały, słysząc głosy żab. Spędzały także o połowę mniej czasu na żerowaniu przez 24 godziny po usłyszeniu głosów ludzi, w porównaniu z tym, jak usłyszały kumkanie żab. Zespół badaczy opisał te wyniki na łamach Proceedings of the Royal Society B.

Wynika z nich, że obecność ludzi ma dalekosiężne konsekwencje. Poprzednie badania pokazały, że pumy z Santa Cruz zamieszkujące tereny sąsiadujące z siedzibami ludzi zabijały o 36% więcej jeleniowatych od tych, które żyły w mniej zaludnionych okolicach. Rezultaty nowych badań wyjaśniły, dlaczego tak się dzieje: jeśli koty zostały odstraszone od swoich ofiar przed zjedzeniem całości upolowanego zwierzęcia, to mogły kompensować poniesione straty, polując na kolejne ofiary. A mniej jeleni oznacza mniej zjedzonych roślin, jak twierdzi Chris Darimont, profesor biologii konserwatorskiej na University of Victoria w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej, który nie brał udziału w badaniach. Tak więc lęk przed ludźmi może mieć wpływ na cały łańcuch pokarmowy.

„Ludzie są najważniejszym czynnikiem śmiertelności dla pum w tej populacji, chociaż nie są one [oficjalnie] obiektem polowań” w celu uzyskania pożywienia lub dla sportu, mówi Smith. Wiele z nich jest zabijanych przez kłusowników, ginie w kolizjach z pojazdami lub jest zgodnie z prawem odstrzeliwana przez agencje rządowe dla ochrony zwierząt hodowlanych. „Mają więc powody, by się nas bać” – dodaje. Darimont przewiduje, że inne duże drapieżniki będą wykazywać podobną reakcję, ponieważ staliśmy się faktycznymi szczytowymi drapieżnikami na całej planecie – nawet jeśli często nie jemy tego, co zabiliśmy. „Sądzę, że to powszechne zjawisko, ponieważ ludzki drapieżca żeruje na prawie wszystkich gatunkach kręgowców o średniej lub dużej masie ciała – mówi. – I robi to na wielką skalę.” 

Więcej w miesięczniku „Świat Nauki" nr 11/2017 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017 - specjalny
Kalendarium
Listopad
18
W 1897 r. urodził się Patrick Maynard Stuart Blackett, brytyjski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jason G. Goldman | dodano: 2017-10-30
Zastraszone koty

Człowiek zabija ponad dziewięciokrotnie więcej dużych drapieżników – zalicza się do nich wilki, niedźwiedzie, lwy, tygrysy i pumy – niż ich umiera (lub ginie) naturalnie na wolności. Nawet jeśli nie stają się naszą ofiarą w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, to, zgodnie z wynikami najnowszych badań, największe żyjące na świecie drapieżniki reagują na obecności ludzi tak, jak ofiara reaguje na obecność drapieżnika. Biolodzy z Santa Cruz Puma Project, projektu badawczego prowadzonego obecnie na środkowym wybrzeżu Kalifornii, podają, że nawet potężne pumy, nazywane też lwami skalnymi, okazują strach, gdy w ich pobliżu pojawią się ludzie.

W niedawnych badaniach naukowcy obserwowali zachowanie 17 pum wyposażonych w obroże z nadajnikami GPS w miejscach, gdzie wcześniej zwierzęta te upolowały jelenie. Kiedy pomiędzy posiłkami koty opuszczały miejsce żerowania, ekolog Justine A. Smith, obecnie pracująca w University of California w Berkeley, i jej zespół montowali kamery uruchamiające się w odpowiedzi na ruch w sąsiedztwie upolowanych zwierząt. Gdy drapieżnik powracał, kamera aktywowała umiejscowiony w pobliżu głośnik, który emitował nagranie kumkania żab lub ludzkiej rozmowy.

Gdy tylko pumy usłyszały rozmowę ludzi, niemal zawsze natychmiast uciekały, a wiele z nich nigdy więcej nie wracało, by znów się pożywić, lub wracało dopiero po bardzo długim czasie. Bardzo rzadko natomiast przestawały jeść lub uciekały, słysząc głosy żab. Spędzały także o połowę mniej czasu na żerowaniu przez 24 godziny po usłyszeniu głosów ludzi, w porównaniu z tym, jak usłyszały kumkanie żab. Zespół badaczy opisał te wyniki na łamach Proceedings of the Royal Society B.

Wynika z nich, że obecność ludzi ma dalekosiężne konsekwencje. Poprzednie badania pokazały, że pumy z Santa Cruz zamieszkujące tereny sąsiadujące z siedzibami ludzi zabijały o 36% więcej jeleniowatych od tych, które żyły w mniej zaludnionych okolicach. Rezultaty nowych badań wyjaśniły, dlaczego tak się dzieje: jeśli koty zostały odstraszone od swoich ofiar przed zjedzeniem całości upolowanego zwierzęcia, to mogły kompensować poniesione straty, polując na kolejne ofiary. A mniej jeleni oznacza mniej zjedzonych roślin, jak twierdzi Chris Darimont, profesor biologii konserwatorskiej na University of Victoria w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej, który nie brał udziału w badaniach. Tak więc lęk przed ludźmi może mieć wpływ na cały łańcuch pokarmowy.

„Ludzie są najważniejszym czynnikiem śmiertelności dla pum w tej populacji, chociaż nie są one [oficjalnie] obiektem polowań” w celu uzyskania pożywienia lub dla sportu, mówi Smith. Wiele z nich jest zabijanych przez kłusowników, ginie w kolizjach z pojazdami lub jest zgodnie z prawem odstrzeliwana przez agencje rządowe dla ochrony zwierząt hodowlanych. „Mają więc powody, by się nas bać” – dodaje. Darimont przewiduje, że inne duże drapieżniki będą wykazywać podobną reakcję, ponieważ staliśmy się faktycznymi szczytowymi drapieżnikami na całej planecie – nawet jeśli często nie jemy tego, co zabiliśmy. „Sądzę, że to powszechne zjawisko, ponieważ ludzki drapieżca żeruje na prawie wszystkich gatunkach kręgowców o średniej lub dużej masie ciała – mówi. – I robi to na wielką skalę.”